Nick Nunziata (wywiad)

Z JAGGEDopedii: polskiej, otwartej encyklopedii o Jagged Alliance
Skocz do: nawigacja, wyszukiwanie

Nick Nunziata to producent kinowej ekranizacji serii Jagged Alliance.



Liberate Arulco: Witam. Dlaczego zdecydował się Pan zostać producentem filmu? Pana dotychczasowy dorobek producencki to raczej horrory. Skąd pomysł na film o najemnikach?

Nick Nunziata: Jestem ogromnym fanem Jagged Alliance. Stworzyłem wiele projektów filmowych o różnych gatunkach. Z pewnością nie zajmuję się tylko horrorami i każdy, kto przez ostatnie dziesięć lat obserwował moją stronę CHUD.com wie, że studiuję film oraz często piszę scenariusze i rysuję komiksy. Jeśli chodzi o uzasadnienie dla wyboru Jagged Alliance, to po prostu uznałem to za sensowne. Produkcja ta nie została stworzona przez gigantyczną korporację i wyszła w epoce, kiedy gry nie były jedynie maszynkami do zarabiania pieniędzy zbudowanymi na marketingu i odpowiednim przedstawieniu produktu. JA to zabawa w starym, dobrym stylu i nadaje się na niezły, nietypowy film akcji.


LA: Z doświadczenia wiemy, że filmy kręcone na podstawie gier komputerowych są zazwyczaj marnej jakości. Przytoczyć tutaj można chociażby "Blood Rayne" czy "Alone In The Dark" Uwe Bolla. Czy z Pana filmem będzie inaczej? I dlaczego?

NN: To dlatego, że twórcy filmów są marni. Chociaż, Silent Hill miało świetnego reżysera i mimo tego nie odniosło sukcesu. Jak na razie nie było dobrego filmu opartego na grze komputerowej, ale to przecież żaden argument przeciwko temu, by spróbować. Myślę, że ludzie próbują albo zrobić kopię gry, albo zwrot o 180 stopni - żaden z tych pomysłów nie jest dobry.


LA: Czy znana jest już oficjalna nazwa filmu? Jeśli nie, to czy były już jakieś dywagacje na ten temat?

NN: Będzie to "Jagged Alliance".


LA: Kiedy rozpoczną się pierwsze zdjęcia do filmu?

NN: Nie mamy jeszcze scenariusza, studia ani reżysera. Projekt jest na razie w zalążku.


LA: Czy data premiery filmu zbiegnie się z wydaniem Jagged Alliance 3? Czy to gra będzie zachęcać do obejrzenia filmu, czy odwrotnie - film będzie swoistym teaserem, zachęcającym do kupna gry?

NN: Nie. Możliwe, że film pojawi się wraz z grą w wersji na konsole nowej generacji, ale, powtarzam, jest jeszcze za wcześnie, żebyśmy to wiedzieli.


LA: Na forach dyskusyjnych "Bear's Pit Forums" i "Liberate Arulco" pojawiły się już tematy, w których to gracze typują jaki aktor ich zdaniem nadawałby się do filmu i w jakiej roli... Czy może nam Pan zdradzić szczegóły odnośnie obsady?

NN: Nie mogę. Dokonaliśmy kilku świetnych wyborów i mamy parę świetnych pomysłów, ale na razie jest po prostu za wcześnie. Mając to na uwadze, naszym celem nie jest znalezienie ludzi wyglądających niczym karykatury w dwóch wymiarach z gry, lecz oddających charakter postaci. Wyśniony casting pozornie wygląda na świetny pomysł, ale w biznesie filmowym wszystko jest o wiele bardziej skomplikowane.


LA: Jak wiadomo, jedną z głównych cech wpływających na atrakcyjność serii Jagged Alliance jest różnorodność postaci i ich charakterów. Czy w filmie pojawią się najemnicy znani graczom z ich ukochanych gier wraz ze swoimi cechami? Jeśli tak, to czy wiadomo konkretnie jakie będą to postacie? A może bohaterowie będą tworzeni od "nowa"?

NN: Będzie wiele znanych postaci i może jedna czy dwie nowe. Nie chcę zagłębiać się w szczegóły, ale jeśli pytacie mnie o zdanie, to Jagged Alliance nie istnieje bez Gusa Tarballsa.


LA: Czy powstał już zarys fabuły? Co na jej temat może Pan nam zdradzić?

NN: Będzie w klimacie Jagged Alliance 2.


LA: Historia serii gier zobowiązuje do ulokowania akcji w fikcyjnym państwie. Czy z filmem będzie podobnie? Czy może będzie się on odnosił do rzeczywistych miejsc i wydarzeń?

NN: Czekaj, czyli Arulco nie istnieje? Żartuję. Arulco potęguje wrażenie robione przez Jagged Alliance. Spodziewajcie się miłej mieszanki. Coś, czego nie chcę robić, to film wyrażający opinie na temat polityki. Nie chcemy komentować wojny w Iraku. Nie chcemy, żeby to był cyniczny film. Ma być zabawny i w starym stylu. Jak "Parszywa dwunastka", "Złoto dla zuchwałych" czy coś jak fajne filmy z lat 80-tych, np. "Niespotykane męstwo" ("Uncommon Valor"). Nie mówią, że to będzie dokładnie taki film, ale musi mieć ten powiew przygody nieskażony obecnym klimatem politycznym.


LA: Czy film będzie nawiązywał w jakiś sposób do miejsc, wydarzeń i postaci z gry komputerowej?

NN: Możliwe.


LA: Jakie będą proporcje między dawką akcji a humorem? Czy będzie to film sensacyjny, czy też np. film wojenny z elementami humoru? Czy będzie to historia porównywalna do filmów "Złoto dla zuchwałych" i "Złoto pustyni" czy bardziej do "Psów wojny"?

NN: Humor będzie wynikał naturalnie, z charakteru postaci. To nie będzie parodia, nie znajdziecie tu też humoru sytuacyjnego.


LA: Jaki jest Pański stosunek do trybu s-f znanego z Jagged Alliance 2? Czy w filmie także pojawią się takie elementy?

NN: Zastanawiałem się nad tym. Może będzie parę aluzji, ale myślę, że temat z Jagged Alliance "najemnicy kopiący tyłki" wystarczy na świetny, pełnometrażowy film.


LA: Jaki będzie budżet filmu?

NN: Zobaczymy.


LA: Czy do produkcji filmu będą zaangażowane osoby, które pracowały nad grami komputerowymi z serii Jagged Alliance?

NN: Firma Strategy First jest zaangażowana w produkcję, a współpraca układa nam się wspaniale.


LA: Jak się Pan czuje jako jedna z pierwszych osób, których opis pojawił się na łamach JAGGEDopedii (encyklopedii o Jagged Alliance)?

NN: Strasznie!

O mnie
Przestrzenie nazw

Warianty
Działania
{{SITENAME}}
Pozostałe działy serwisu
Narzędzia