Subiektywne spojrzenie na wersję beta (Legion 2)

Z JAGGEDopedii: polskiej, otwartej encyklopedii o Jagged Alliance
Skocz do: nawigacja, wyszukiwanie

Recenzja modyfikacji Legion 2 przygotowana przez KhoTaRa.


Legion 2 to pierwsza polska modyfikacja do Jagged Alliance 2 (do tego w wersji 1.13!), która w końcu ujrzała światło dzienne. Szlak przetarło dla niej całkiem sporo ambitnych polskich produkcji (jeszcze przed powstaniem v1.13), które zaczynały się z wielkim rozmachem, a kończyły sromotną porażką. Legion 2 nie podzielił ich losu, mimo że pracowała nad nim tylko jedna osoba - Jazz (choć parę osób pomagało mu przy oprawie graficznej). Czy jednak nie odbiło się to na jakości ani na rozmachu? Czy to, być może, pierwsza polska modyfikacja na miarę niedoścignionego Urban Chaos? I czy warto zagrać w Legion 2?


Wersja obecnie dostępna to tzw. beta - pierwsze w miarę kompletne i działające wydanie gry, niepozbawione jednak błędów, które może jeszcze ulec wielu zmianom. Dlatego też trudno ją ocenić, ponadto Jazz nieustannie wydaje nowe poprawki (np. ostatnio dodano możliwość wskakiwania do budynków przez okna). Warto też zauważyć, że L2 oparty jest na v1.13 - nieraz ciężko odróżnić, za które zmiany odpowiada produkcja Jazza, a za które modyfikacja fanów z forum Bear's Pit Forums. Spróbuję jednak podzielić się z Wami swoją opinią na temat gry w obecnej postaci.


Fabuła L2 rzuca nas do ogarniętego wojną domową fikcyjnego państewka Osarwii, gdzie mamy za zadanie odbić porwaną przez niejakiego Karlosa córkę pewnego milionera. Tyle przynajmniej dowiadujemy się z oficjalnej strony gry, bowiem w samej modyfikacji próżno szukać jakichkolwiek wzmianek na temat fabuły. Postacie NPC i zadania są raczej symboliczne, L2 nie wprowadza też nowych najemników do AIM ani MERC. Do tego brak raportu wywiadu oraz e-maili w laptopie i w efekcie właściwie nie do końca wiadomo, co my tu robimy i z kim walczymy. Zawsze miło jest mieć jakieś uzasadnienie dla brutalnej eliminacji setek wrogów, zaś tutaj często miałem wątpliwości z kim oraz dlaczego walczę.


Ale przynajmniej nie można narzekać na brak przeciwników - w Osarwii spotkamy renegatów połączonych w oddziały (nie, nie pytajcie mnie, skąd wzięła się cała ich armia), lecz jak na wyrzutków społeczeństwa wcale nieźle opancerzonych i uzbrojonych. Przyjdzie nam też "skrzyżować lufy" z regularnym wojskiem oraz członkami terrorystycznej szajki Karlosa. Wersji 1.13 zawdzięczamy porządną sztuczną inteligencję wrogów - wchodzą na dachy, korzystają z otoczenia, atakują z flanki i zachodzą naszych najemników od tyłu, nieraz potrafią obrzucić nas deszczem granatów, słowem, działają niczym prawdziwi żołnierze. Oczywiście, mamy całe mnóstwo możliwości zlikwidowania zagrożenia - arsenał z 1.13 został uzupełniony o różnorodną broń produkcji amerykańskiej, rosyjskiej i niemieckiej. Każdy przeciętny gracz na pewno będzie zadowolony, a miłośników militariów gra komputerowa i tak nie zadowoli. Niestety, kuleje nieco sposób zachowania się uzbrojenia, jest ono niedopracowane - niektóre pukawki zwyczajnie nie są w stanie przebić kamizelek wrogów, więc i tak z nich nie korzystamy. Nie jest to jednak problem charakterystyczny dla L2, występuje on w wielu modyfikacjach. Zresztą, w walce liczy się także umiejętne wykorzystanie terenu!


Obszar działań jest nieco mniejszy niż w JA2 i składa się przede wszystkim z terenów leśnych. Tutaj Jazzowi należą się brawa - lasy są po prostu świetne, dają mnóstwo możliwości ukrywania się, ostrzeliwania się zza drzew - są prawie jak prawdziwe. Często także można w nich znaleźć coś ciekawego, w rodzaju namiotu myśliwych czy opuszczonego domku. Z drugiej strony, miasta, do których zawitamy w L2, są raczej przeciętne. Nie beznadziejne, nie wspaniałe, lecz właśnie przeciętne. Ot, parę domków i płotków. Poza tym, osady nie należą do zbyt rozbudowanych. W sektorach można niekiedy natknąć się na obiekty zupełnie nie pasujące do otoczenia, co psuje dobre wrażenie. Trochę dziwne jest też czasami ustawienie przeciwników w sektorze, ale to najprawdopodobniej wina v1.13. Warto wspomnieć, że nad L2 Jazz pracował samodzielnie (nie licząc wspomnianej już wcześniej grafiki). Gdyby modyfikacja była tworzona przez grupę, sektory zapewne wiele by na tym zyskały.


Braki w różnych miejscach L2 nadrabia jednak wieloma oryginalnymi pomysłami. Nowy ekran ekwipunku pozwala na zapakowanie najemnikowi mnóstwa granatów i dodatkowych magazynków, dlatego też gra traci na realizmie (niby gdzie oni to wszystko trzymają i jak mogą podnieść kilkaset kilogramów?), ale jest to niesamowicie użyteczne i po prostu fajne. Losowy sektor startowy to rozwiązanie nieprzemyślane (można trafić na poważne siły wroga lub na garstkę), ale na pewno ciekawe i sprawiające, że każda kolejna rozgrywka jest nieco inna. To samo można powiedzieć o losowych statystykach najemników dostępnych w A.I.M. przy stałej cenie ich wynajmu. Fajnym szczegółem są malutki ikonki masek przeciwgazowych i noktowizorów przy portretach najemników, ponieważ dzięki nim od razu wiadomo, komu brakuje maski. W ostatniej poprawce dodano też możliwość wskakiwania do budynków przez okna po uprzednim ich wybiciu czy też przeskakiwania przez wysokie ogrodzenia - dla Jagged Alliance to już prawdziwa rewolucja. Najlepsze, że większość tych dodatków można wyłączyć bądź dostosować do swoich potrzeb poprzez zmianę odpowiednich ustawień w plikach gry.


Pomniejsze sprawy, takie jak menu główne czy ekran opcji niczym specjalnym się nie wyróżniają. Podobno menu opcji zostało wzbogacone o nowe możliwości, ale nie zauważyłem, by jakoś specjalnie wpłynęło to na rozgrywkę. Grafika w menu głównym wygląda nieco sztucznie, ale mimo wszystko lepiej niż flaga z oryginalnego JA2. Za to ramki w maskujące łaty na mapce taktycznej sektora są miłym dla oka detalem.


Podsumowując, zdecydowanie zaprzeczam, by Legion 2, w chwili obecnej, był polską modyfikacją na miarę Urban Chaos. Muszę przyznać, że moje pierwsze wrażenie z gry było wręcz nieco zbliżone do Unfinished Business. Niby jest parę oryginalnych, świetnych pomysłów, niby są nowe, w większości porządnie wykonane sektory, niby jest nowa broń, niby gdzieś w tle przewija się jakaś misja i fabuła, ale mimo wszystko całość wypada dość przeciętnie. Jazz pracował nad grą samotnie i myślę, że właśnie dlatego rezultat końcowy jest taki a nie inny. Niestety, moim zdaniem, określenie "przeciętny" dość dobrze pasuje do L2. Po prostu są lepsze mody. L2 nie ma tego "czegoś", możliwe, że z winy niewyraźnie zarysowanej fabuły. W skali szkolnej wystawiłbym grze ocenę 3+. Nie znaczy to oczywiście, że nie należy spróbować zagrać - zagrać trzeba, bo to pierwsza polska modyfikacja, a nowinki wprowadzone przez Jazza po prostu trzeba zobaczyć. Strona L2 bardzo trafnie go określa jako "efekt uboczny zabaw z kodem v1.13". Miejmy nadzieję, że w pełnej wersji zobaczymy o wiele więcej. Beta L2 nie jest złą grą. Jednak do doskonałości też jej sporo brakuje.

O mnie
Przestrzenie nazw

Warianty
Działania
{{SITENAME}}
Pozostałe działy serwisu
Narzędzia